MF
Branża

Odprawa w Gdańsku vs Gdyni – gdzie słać towar w 2025 roku?

Autor Andrzej Wiśniewski, Spedytor Morski·2 lutego 2025·7 min czytania

Decyzja między Gdańskiem a Gdynią to nie jest rzut monetą. W lutym 2025 roku sytuacja na terminalach wygląda inaczej niż rok temu, szczególnie przy małych transportach. Wybór portu wpływa bezpośrednio na to, czy Twój kierowca wyjedzie z kontenerem po 3 godzinach, czy utknie na parkingu do późnego wieczora.

Gdańsk i Baltic Hub – tempo przy dużej skali

Gdański terminal Baltic Hub, dawniej znany jako DCT, to obecnie największy gracz na Bałtyku. W styczniu 2025 roku średni czas obsługi pojazdu ciężarowego wynosił tam około 112 minut, co jest wynikiem solidnym przy takim obłożeniu. Jednak duża skala ma swoje minusy. Przy nagromadzeniu statków oceanicznych system awizacji potrafi się zapchać na 2-3 dni do przodu. Jeśli sprowadzasz jeden lub dwa kontenery miesięcznie, musisz pilnować slotów z zegarkiem w ręku, bo spóźnienie o 14 minut skutkuje utratą okienka.

W Gdańsku odprawy celne idą sprawnie, o ile towar nie trafia na rewizję fizyczną. Urząd Celny przy ulicy Kontenerowej 21 obsługuje setki zgłoszeń dziennie. Nasze statystyki z ostatniego kwartału pokazują, że 83% odpraw standardowych zamyka się w ciągu 4 godzin od wysłania komunikatu do systemu. Problem pojawia się przy kontrolach granicznych. Jeśli Twój towar wymaga sprawdzenia przez Sanepid, kolejka w Gdańsku bywa dłuższa niż w Gdyni o średnio 1.5 dnia roboczego, co generuje dodatkowe koszty składowania.

W Gdańsku system awizacji nie wybacza spóźnień – 14 minut zwłoki i tracisz slot na podjęcie kontenera.
Gdańsk i Baltic Hub – tempo przy dużej skali

Gdynia – elastyczność i krótsze kolejki do inspekcji

Gdynia, z terminalami BCT i GCT, oferuje zupełnie inny klimat pracy. Choć nabrzeża są mniejsze, to organizacja ruchu dla aut ciężarowych bywa bardziej przewidywalna dla mniejszych importerów. W lutym 2025 zaobserwowaliśmy, że czas oczekiwania na kontrolę weterynaryjną w Gdyni jest o 22% krótszy niż w sąsiednim Gdańsku. To kluczowe, jeśli ściągasz produkty spożywcze lub surowce roślinne. Mniejszy ruch oznacza, że inspektorzy szybciej dojeżdżają na rampę, a Ty unikasz dodatkowych 340 PLN opłaty za postój auta.

Kierowcy często wolą Gdynię ze względu na łatwiejszy dojazd do terminala GCT. W godzinach szczytu, między 14:00 a 16:00, korek na Trasie Kwiatkowskiego jest zazwyczaj mniejszy niż zatory przy tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku. Według naszych danych z 47 ostatnich transportów do Gdyni, tylko 3 razy zdarzyło się, by auto nie podjęło towaru w wyznaczonym dniu. To daje poczucie bezpieczeństwa, którego brakuje przy wielkich operacjach w Gdańsku.

Koszty portowe – gdzie zapłacisz więcej?

Porównując stawki, różnice na pierwszy rzut oka są niewielkie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Opłata THC (Terminal Handling Charge) w Gdyni potrafi być o około 37 PLN wyższa na jednym kontenerze 40-stopowym w porównaniu do Gdańska. Z drugiej strony, koszty magazynowania po przekroczeniu wolnych dni (demurrage) rosną w Gdańsku szybciej o 12% po siódmej dobie. Jeśli Twój towar musi czekać na dokumenty z Chin lub Indii, Gdynia wyjdzie taniej w ostatecznym rozrachunku.

Warto też spojrzeć na stawki za tzw. 'przetasowanie' kontenera na terminalu. W Gdańsku, ze względu na automatyzację procesów, każda niestandardowa prośba o przestawienie skrzyni do kontroli celnej jest wyceniana sztywno i rzadko podlega negocjacjom. W mniejszych terminalach Gdyni łatwiej o ludzkie podejście, gdy trzeba szybko przygotować towar do rewizji, by zdążyć przed zamknięciem zmiany o godzinie 19:00. Bez owijania w bawełnę – w Gdyni łatwiej 'dogadać' pewne tematy operacyjne.

Różnica w opłacie portowej to tylko 37 PLN, ale błędy w dokumentach w Gdańsku kosztują 12% drożej za każdy dzień zwłoki.
Koszty portowe – gdzie zapłacisz więcej?

Odprawa celna i formalności – stan na 2025

Od początku 2025 roku oba porty pracują w systemie AIS/IMPORT, ale wydajność urzędników jest różna. W Gdańsku mamy do czynienia z dużą rotacją kadr, co czasem wydłuża czas odpowiedzi na zapytania o dodatkowe dokumenty do 5-6 godzin. W Gdyni zespół celny jest bardziej stały. Często zdarza się, że ten sam urzędnik sprawdza Twoje papiery od 3 lat, co przyspiesza proces, bo zna specyfikę Twojego towaru, na przykład części do maszyn rolniczych czy tekstylia.

Zajmiemy się papierami, ale musisz wiedzieć, że wybór portu zależy od rodzaju zgłoszenia. Jeśli korzystasz z procedury uproszczonej, różnica jest znikoma. Jeśli jednak Twój towar ląduje na tak zwanym 'żółtym pasie' (wymagana weryfikacja dokumentów papierowych), Gdynia wygrywa o około 2 godziny. To niby niewiele, ale dla przewoźnika, który musi wrócić do bazy w Poznaniu czy Warszawie przed końcem czasu pracy, te 120 minut to różnica między powrotem do domu a noclegiem na parkingu pod Grudziądzem.

Werdykt: co wybrać dla Twojej firmy?

Jeśli Twoja firma sprowadza duże ilości towaru w stałych cyklach i nie potrzebuje częstych kontroli weterynaryjnych, Gdańsk będzie lepszym wyborem ze względu na siatkę połączeń oceanicznych. Towar dopływa tam bezpośrednio z Azji bez przeładunków w Hamburgu. Jeśli natomiast importujesz mniejsze partie, towary wymagające Sanepidu lub zależy Ci na mniejszym ryzyku korków przy bramie, słać towar należy do Gdyni. Tam margines błędu jest nieco większy, a obsługa bardziej przewidywalna.

W Mybloguest Freight prowadzimy obecnie 47 stałych kontenerów miesięcznie przez oba te porty i widzimy, że kluczem jest elastyczność. Nie warto przywiązywać się do jednego nabrzeża. Warto mieć przygotowane upoważnienia dla obu urzędów celnych. Cło ogarnięte w odpowiednim miejscu to oszczędność rzędu 1200-2500 PLN na jednym transporcie, jeśli weźmiemy pod uwagę uniknięcie przestojów i dodatkowych jazd kierowcy między portami.